Analiza

Dominik Gluza

Radca prawny
Dominik Gluza

Chciał studiować ciekawsze dziedziny, ale wybrał kierunek prawniczy – głównie ze względu na uniwersalność tej wiedzy. O sile paragrafów przekonał się już na początku studiów, kiedy spotkał się z arogancją instytucji finansowej. Otóż największy w Polsce ubezpieczyciel odmówił mu wypłaty oszczędności, stosując zasadę „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”. Dopiero po uruchomieniu batalii prawnej udało się mecenasowi Gluzie – wówczas studentowi – odzyskać całość oczekiwanych środków. To zdarzenie zaważyło na jego przyszłych wyborach zawodowych.

Pracował w centralnej administracji państwowej, następnie dla jednego z najstarszych operatorów komórkowych, a także dla największej firmy energetycznej. W międzyczasie rozwijał świadczenie usług prawniczych dla zwykłych konsumentów.

Dokonywał trudnych wyborów dotyczących kwot rzędu pół miliarda złotych (np. zadecydował, iż należy przyznać koncesję dla operatora Play, zamiast innym operatorom), a także podejmował równie trudne decyzje dotyczące spraw niemajątkowych (np. mediacje w sprawach rodzinnych).

LINK dla słów przyznać koncesję:  https://tvn24.pl/biznes/najnowsze/play-wygral-czestotliwosci-ra76099-4483567

Jest ideowcem. Często zaniżał swoim klientom ceny własnych usług, aby mogli sobie pozwolić na jego pomoc prawną, a nawet opłacał koszty z własnej kieszeni. Bywał oszukiwany przez własnych klientów – to wyrobiło w nim zasadę ograniczonego zaufania, która jest korzystna dla uczciwych klientów.

W 2014 roku rozpoczął działalność w obszarze prawnego likwidowania kredytów „frankowych” – na długo przed tym, zanim wielu prawników słyszało o możliwości pozwania banku (prawników aktualnie krzyczących o pozywaniu banku najgłośniej). Wtedy to dostrzegł dramatyczne wady umów „frankowych” oraz uzyskał wiedzę, jak wielką butą wykazują się banki względem tychże kredytobiorców. Ku jego zaskoczeniu okazało się, że instytucje nadal stosują zasadę „nie mamy pańskiego płaszcza”, z którą zetknął się dawno temu jeszcze w czasie studiów. Prawdopodobnie ta retrospekcja spowodowała, że pierwsze procesy finansował z własnych oszczędności.

Wraz z mecenasem Robertem Mazurem w latach 2014 -2015 ustalił strategie procesowe bezpieczne dla kredytobiorców „frankowych”. Strategie te polegały na uruchomieniu działań prawnych, których ewentualne niepowodzenie nie wpędzało klientów w ruinę finansową (tym kancelaria Mazur i Wspólnicy różniła się od innych – później czasem słyszało się, że jakiś kredytobiorca na rynku przegrał sprawę i musiał zapłacić kilkadziesiąt tysięcy kosztów, bo jakaś kancelaria oparła pozew o błędną koncepcję).

W roku 2016 uzyskał pierwszy w Polsce prawomocny wyrok w sprawie kredytu „frankowego” (wyrok z 28 czerwca 2016 r., wydany przez Sąd Rejonowy w Świeciu, sygnatura akt: I C 145/16). W 2018 roku wraz z mecenasem Mazurem reprezentował Klienta w głośnej sprawie unieważnienia kredytu, do którego doszło ze względu na 19 groszy (

LINK w nawiasie:

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/jak-uniewaznic-umowe-kredytu-frankowego,66,0,2408514.html

Jest autorem argumentacji, która odparła pierwszy w Polsce pozew banku względem „frankowicza” za korzystanie z kapitału (po unieważnionym kredycie). Gdyby sąd pierwszej instancji uwzględnił tamten pozew banku, wówczas dzisiaj Państwo nie czytaliby niniejszego opisu, bo „frankowicze” praktycznie zostaliby pozbawieni wszelkich korzyści wynikających z walki z bankami.

W roku 2019, działając jako obrońca, odparł atak personalny Związku Banków Polskich dokonany na mecenasa Roberta Mazura. Związek Banków Polskich chciał uniemożliwić mecenasowi Mazurowi reprezentowania „frankowiczów” (co zapewne miało odstraszyć pozostałe kancelarie). Dokonane przez mecenasa Gluzę odparcie ataku, potwierdzone orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego, umożliwiło mecenasowi Mazurowi kontynuowanie walki z nieuczciwymi kredytami.

 

W sprawach bankowych uwielbia doprowadzać przeciwnika procesowego do „zapętlenia”, tj. do przeczenia samemu sobie. Gdyby strategię mecenasa zobrazować przykładem gry karcianej, można by rzec, iż: Przeciwnikom procesowym podkłada słabe karty, a po czasie mówi „SPRAWDZAM”.

Teksty będące wynikiem jego przemyśleń są tak trafne, że aż są notorycznie nielegalnie kopiowane przez inne kancelarie – w tym przez jedną „renomowaną” z Warszawy. Zresztą strategie mecenasa Gluzy działają również w tym obszarze – kancelarie te są monitorowane, a po dłuższym okresie zostaną naliczone im opłaty licencyjne zgodnie z ustawą (mecenas Gluza postanowił, iż opłaty te zasilą cel charytatywny).

Specjalizacja:
Kredyty pseudofrankowe Kredyty pseudofrankowe
Uprawnienia:
Sąd Najwyższy
Sądy powszechne