Kredyty denominowane

Wybrali Państwo bank, który udzielał tak zwanych kredytów „denominowanych”

W Państwa umowie niemal na pewno występują nielegalne postanowienia.  Lecz to jeszcze za mało, by z góry stwierdzić, że możemy w Państwa imieniu podjąć działania przeciwko nieuczciwemu bankowi.

Konieczna jest szersza analiza Państwa sytuacji prawnej. Umowa kredytu to tylko jeden z wielu elementów, które weryfikujemy przed rozpoczęciem działań.

Jak wygląda analiza umowy?

przeslanie

najpierw udzielają Państwo odpowiedzi na ~30 pytań w formularzu
"WYŚLIJ ZAPYTANIE"
nadajemy

nadajemy indywidualną sygnaturę Państwa sprawie, co bardzo ułatwia późniejszą komunikację
bezplatna

fachowa analiza dokumentów przez 
adwokata lub radcę prawnego
pytania

pytania dodatkowe – prosimy o określone informacje z Państwa strony
pozytywnaweryfikacja

pozytywna weryfikacja prawna – zielone światło dla dalszych działań* przy sprawach z nietypowymi elementami umowy, aneksu czy okoliczności faktycznych Kancelaria omawia możliwe do podjęcia kroki”
prezentacja

prezentacja szacowanych korzyści
kancelaria

Kancelaria przedstawia sprawozdanie z analizy oraz propozycję współpracy
umowa

przejrzysta umowa z Kancelarią
przydzielenie

przydzielenie sprawy do właściwego departamentu Kancelarii rozpoczęcie działań prawnych

Wyślij zapytanie


Dowiedz się więcej jak pracujemy

Od czego zacząć ?

Wbrew popularnym wyobrażeniom nie od każdej umowy „frankowej” można się uwolnić, a sama obecność w niej nielegalnych postanowień nie oznacza jeszcze, że taką umowę da się „odfrankowić” lub nawet unieważnić. Istnieje wiele okoliczności, które nasi prawnicy będą weryfikowali przed ewentualnym przyjęciem przez naszą Kancelarię Państwa sprawy.

Pierwszym krokiem jest weryfikacja Państwa umowy i towarzyszących jej dokumentów. Nasza współpraca rozpoczyna się więc od analizy dokumentacji, wzbogaconej o szereg pytań, które zadajemy przy tej okazji.

Cały proces analizy dokumentacji kredytów udzielonych na kwotę ponad 200.000 PLN (lub 80.000 CHF) jest w naszej Kancelarii bezpłatny.

Analiza kredytów mniejszych (poniżej < 200.000 PLN lub poniżej < 80.000 CHF) jest odpłatna i dla tego rodzaju kredytów wynosi 393 zł brutto.

  1. Informacje i dokumenty
    W pierwszej kolejności prosimy o udzielenie nam kluczowych informacji w rozbudowanej ankiecie (mazuriwspolnicy.pl/zapytanie). Ankieta najprawdopodobniej poprosi Państwa o dokumenty - wówczas prosimy dołączyć następujące skany: 
    1. umowa kredytu razem z załącznikami, które Państwo posiadacie,
    2. regulamin, jeśli był to tej umowy załączony,
    3. aneksy do umowy (wszystkie aneksy, np. zwiększające kredyt, zmieniające walutę spłaty kredytu np. ze złotówek na franki, odraczające spłaty itd.).

      Jest też metoda wolniejsza:  mogą Państwo zbiór dokumentów – najlepiej w formacie .PDF – przesłać mailem, na adres franki|mazuriwspolnicy.pl| |franki|mazuriwspolnicy.pl wraz z poniższym oświadczeniem:

      Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Mazur i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych sp.k., w związku z analizą dokumentacji mojej umowy kredytu, na zasadach określonych pod adresem mazuriwspolnicy.pl/RODO/zgoda. Oświadczam, że zapoznałem się z zasadami, które tam opisano i je akceptuję.

      oraz prosimy, aby na końcu maila wszyscy kredytobiorcy podpisali się imionami i nazwiskami (wystarczy wpisać na klawiaturze imiona i nazwiska, nie jest konieczny podpis własnoręczny).

      Wielkość/waga maili: przyjmujemy maile o wielkości do 25MB. Oczywiście mogą Państwo również umieścić zbiór swoich plików na dowolnym serwerze, a pocztą e-mail wysłać nam tylko link do takiego zbioru (wówczas nie ma problemów z wielkością załącznika).

     

    • Szyfrowanie dla zainteresowanych:
      Osoby zainteresowane szyfrowaniem, które korzystają z PGP, mogą użyć naszego klucza publicznego znajdującego się tutaj. Można także przesłać nam zaszyfrowany plik *.7z lub *.zip lub *.rar i podać nam hasło telefonicznie – przykładowy poradnik o takim uproszczonym szyfrowaniu znajduje się tutaj lub tutaj.
       
    • Inne sposoby dostarczenia dokumentów:
      Skany dokumentów można dostarczyć nam również na płycie CD lub pen-drive, a także w formie papierowych, uprzednio przygotowanych kopii (nie wykonujemy kserówek i skanów na miejscu).
       
  2. Sygnatura MIW (skrót od: Mazur i Wspólnicy)
    Po przesłaniu nam skanów dokumentów prosimy o cierpliwe oczekiwanie na kontakt z naszej strony. Skontaktujemy się z Państwem w formie wiadomości e-mail. W wiadomości od nas otrzymają Państwo indywidualną sygnaturę (wygląda ona np. tak: MIW_8945). We wszelkiej dalszej korespondencji będziemy posługiwać się tą sygnaturą i będziemy Państwa prosić o posługiwanie się nią (należy zawsze dodawać ją do tematu wiadomości e-mail).

     

    • Czas oczekiwania:

      Naszym priorytetem, a zarazem obowiązkiem, jest skoncentrowanie się na prowadzonych przez Kancelarię procesach sądowych, które aktualnie się toczą. Dlatego w czasie zwiększonego natężenia zapytań kierowanych do naszej Kancelarii (szczególnie po wyroku TSUE z 3 października 2019 r.) może się zdarzyć, że na Państwa maile odpowiemy po pewnym czasie.

       

  3. Analiza dokumentów
    Dlaczego analiza jest konieczna?
    Aby uruchomić procedurę sądową, Państwa umowa kredytu powinna jednocześnie spełniać kilka podstawowych warunków. Wśród nich najważniejsze to:
    1) umowa musi zawierać nielegalne postanowienia, nieodbiegające istotnie konstrukcją od klauzul uznawanych w sądach za nielegalne;

    2) umowa oraz dokumenty jej towarzyszące nie powinny zawierać treści, które merytorycznie lub proceduralnie blokują wytoczenie powództwa (lub istotnie obniżają szanse powodzenia);

    3) okoliczności związane z umową wpisują się w jedną z naszych strategii procesowych.

    Niestety niektóre podmioty obecne od niedawna na rynku (także te, które zajmują się tematyką spraw „frankowych”) najwyraźniej nie zdają sobie sprawy z istnienia takich treści. Może to prowadzić do wytaczania powództw w sprawach nierokujących powodzenia, w sprawach rokujących bardzo słabo albo do wytaczania powództw przedwcześnie.

    Umowy kredytowe różnią się między sobą (nawet te stosowane przez ten sam bank), dlatego każdą musimy zweryfikować osobno. Twierdzenie, że „wszystkie sprawy frankowe są takie same” jest bardzo niebezpiecznym błędem, choć relatywnie często w mediach popełnianym.

    Celem naszej analizy prawnej jest ustalenie, czy Państwa umowa spełnia co najmniej powyższe warunki. Dodatkowo na tym etapie przedstawimy Państwu wstępne oszacowanie kwot, które są Państwu należne (od banku).

    Jeśli nie dostrzeżemy podstaw do kierowania roszczeń wobec banku, otwarcie przedstawimy taką informację. Często możemy zasugerować inne rozwiązania, stosownie do konkretnych wyników analizy.
     
  4. Oferta współpracy
    Jeżeli analiza zakończy się pozytywnie, otrzymają Państwo indywidualną ofertę obsługi prawnej.
    Dlaczego nie istnieje jedna uniwersalna oferta ?

    Każda sprawa sądowa jest inna, nawet jeśli punktem startowym jest umowa kredytu z pozoru podobna do innych. Różne są umowy, różne są sądy, różne są kancelarie po stronie banku, różne są strategie obronne banków, zwłaszcza jeśli chodzi o ich wysiłek dowodowy, różny jest nakład pracy przeciwko różnym bankom, różne są tzw. okoliczności faktyczne, różna jest wartość dochodzonych w pozwie roszczeń i wreszcie różne są korzyści Klienta.

    W konsekwencji honorarium jest bardzo zróżnicowane.

    Dążymy jednak do zapewnienia jak największej dostępności naszych usług, jednak przy zachowaniu ich wysokiej jakości (potwierdzonej prawomocnymi sukcesami naszych Klientów).

    Dlatego po pierwsze nasze honorarium składa się w części z tzw. premii za sukces, a więc jest należne jedynie wówczas, gdy sprawa zostanie zakończona zgodnie z żądaniami w pozwie. Po drugie, podstawowe honorarium Kancelarii może być płatne w bardzo dogodnych i do tego nieoprocentowanych ratach, w wybranej przez Klienta ich liczbie (szczegóły każdorazowo w naszej ofercie).

  5. Umowa z Kancelarią
    Jeżeli po zapoznaniu się z wynikami analizy oraz oferty Kancelarii zdecydują Państwo o powierzeniu nam prowadzenia Państwa sprawy, Kancelaria przygotowuje papierową umowę, w której ujęte są szczegółowe warunki współpracy oraz zakres działań, jakie podejmiemy w odniesieniu do Państwa umowy, w tym w zakresie uznania jej w ogóle za nieważną. Uzyskamy także od Państwa pełnomocnictwa, które będą niezbędne do działania w Państwa imieniu.
     
  6. Uruchomienie działań prawnych
    Uruchamiamy działania prawne zgodnie z ustaleniami. Najczęściej rozpoczynamy działania od wezwania banku do dobrowolnego uznania roszczeń i podjęcia z nami rokowań. Jeżeli stanowisko banku jest nieracjonalne (np. bank twierdzi, że umowa jest wolna od jakichkolwiek wad prawnych) przygotowujemy pozew. Więcej informacji o dalszej procedurze znajdą Państwo poniżej.

 

CO JEST CELEM POZWU?

Umowy określane potocznie „denominowanymi” obejmują szereg różnych konstrukcji prawnych. Dość powszechnie umowy te uważane są za większe wyzwanie dla prawników (nawet dla sędziów), niż najpopularniejsze w Polsce umowy „indeksowane”, gdyż występuje w nich znaczny chaos prawny. Umowy te obarczone są większą ilością wad prawnych, o niejednoznacznych relacjach (mogą się sumować lub wzajemnie wykluczać).

Oznacza to, że np. sędzia prowadzący Państwa sprawę może umowę ocenić jako sprzeczną z przepisem “A” i wyciągnąć skutki prawne wynikające z naruszenia przepisu “A”, a inny sędzia prowadzący niemal taką samą sprawę może ocenić umowę jako sprzeczną z przepisem “B” i wyciągnąć skutki prawne wynikające z naruszenia przepisu “B”. I co ciekawe, obaj sędziowie mogą mieć rację, a obydwa wyroki utrzymają się przed sądem drugiej instancji.

Umowy tzw. „denominowane” mają zwykle pewną cechę wspólną: obecność nieuczciwych (abuzywnych) postanowień, które oddają bankowi pełną władzę nad relacją między dwoma walutami: CHF <=> PLN. Na podstawie tych postanowień bank wzbogaca się kosztem konsumenta: przez zaniżoną wypłatę kredytu lub przez zawyżony kapitał do spłaty lub przez zawyżone raty, a często przez wszystkie te praktyki jednocześnie.

Umowy tzw. „denominowane” są zróżnicowane. Co do części z nich bardziej przekonujące są argumenty, że są to umowy zawarte we franku szwajcarskim jako walucie kredytu. Inne umowy, nawet w tym samym banku, choć wyglądają na pierwszy rzut oka podobnie, bardziej kwalifikują się do uznania ich za umowy rdzennie złotówkowe, w których „frank” jeśli już się pojawił, to jedynie jako tzw. „waluta waloryzująca”, ale nie waluta kredytu.

Skąd taki stan rzeczy? Otóż bank, tworząc Państwa umowę nie był zainteresowany, aby była ona spójna, logiczna, prawniczo konsekwentna. Bank był zainteresowany zarobkiem. W umowie zapewnił sobie władzę nad kursem franka, a więc władzę nad Państwa zadłużeniem. I to mu zwykle wystarczało, żeby zarabiać. Jakość umowy schodziła na drugi plan.

Składane przez nas pozwy odzwierciedlają tę specyficzną naturę umów tzw. „denominowanych”. Konkretne powództwo zależy od konkretnej umowy i nieraz pozwy są dość skomplikowane i obejmują „warstwy roszczeń” (tzw. żądania ewentualne, na wypadek różnych interpretacji umowy przez sąd). Żądamy więc np. kwoty X, gdyż umowa w naszej ocenie jest w całości nieważna (nieistniejąca), ale gdyby sąd uznał, że po eliminacji nieuczciwych postanowień da się ją utrzymać w mocy, żądamy kwoty Y, należnej wówczas z innej podstawy prawnej.

Najczęściej pozew obejmuje od trzech do pięciu różnych roszczeń i obejmuje zarówno roszczenia związane z nieważnością umowy, jak i na wypadek utrzymania jej w mocy, ale bez postanowień niedozwolonych.

Aktualnie orzecznictwo sądowe jest jeszcze dalekie od ugruntowania jednej, dominującej linii. Bogactwo wad prawnych umów „denominowanych” być może w ogóle nie pozwoli na wytyczenie „jedynie słusznej” ścieżki i umowy te będą upadać na różne sposoby i na różnych podstawach prawnych.
W 2017 roku odnotowaliśmy liczne orzeczenia stwierdzające, że umowa jest nieważna, czyli że jej w ogóle nie zawarto. W 2018 roku uzyskaliśmy z kolei także kilka orzeczeń, nakazujących wypłacenie przez bank nigdy niewypłaconych franków. Nie przesądza to jednak, że właśnie takie orzeczenia będą zapadały w roku 2020 czy w latach późniejszych.

CZY SĄ KORZYSTNE WYROKI?

Tak, czasy, w których korzystnych wyroków nie było wcale lub było niewiele, to już odległa historia. Dziś mamy już za sobą bardzo wiele korzystnych sądowych rozstrzygnięć. Informacje o wygranych przez „frankowiczów” sprawach dostępne są już powszechnie w mediach. Przykładowo, dziennik Rzeczpospolita informował w wydaniu z 19 września 2019 r., że większość spraw jest już wygrywana przez kredytobiorców.

Sporo orzeczeń zakończyło się już w obydwu instancjach i uprawomocniło się. Można o nich przeczytać więcej poniżej.

CZY SĄ PRAWOMOCNE KORZYSTNE WYROKI?

Tak. Przykłady prawomocnych wyroków, uzyskanych przez naszą Kancelarię – zarówno w zakresie „odfrankowienia” jak i unieważnienia umów – opatrzone naszym krótkim komentarzem, prezentujemy na oddzielnej podstronie

CZY SĄ KORZYSTNE ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO?

Tak. Przez pewien czas, w latach 2014 – 2017, orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawie nielegalnych postanowień w umowach kredytowych bywało dwuznaczne. Obok orzeczeń korzystnych dla kredytobiorców zapadały także takie, które prawnicy oceniali dość krytycznie, jako sprzeczne z unijnym systemem ochrony konsumentów.

To już jednak przeszłość. Już w połowie 2018 roku Sąd Najwyższy podjął ważną uchwałę (sygnatura III CZP 29/17), w której przesądził, że legalność postanowień umowy kredytowej bada się na chwilę jej zawarcia. Nie bada się więc sposobu wykonywania takiej umowy przez bank, a to właśnie w obszarze wykonywania umowy banki poszukiwały sposobu na uniknięcie skutków nieuczciwego kształtowania umów (twierdząc, że nieuczciwą umowę wykonywały „uczciwie”). Z kolei w 2019 roku Sąd Najwyższy w dwóch krótko po sobie wydanych wyrokach z dnia 4 kwietnia 2019 r. (sygnatura I CSK 242/18) i z dnia 9 maja 2019 r. (sygnatura III CSK 159/17) zajął jednoznaczne stanowisko, w obydwu sprawach opowiadając się po stronie kredytobiorców „frankowych”.

Nieco później, w sierpniu 2019 r. także Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego opublikowało obszerną (ponad 500 stron) publikację, która opowiada się zdecydowanie za ochroną interesów kredytobiorców, a nie banków.

CZY SĄ KORZYSTNE ORZECZENIA TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI UE?

Tak. Jednak w przeciwieństwie do Sądu Najwyższego, który przez kilka lat orzekał dość niekonsekwentnie, Trybunał Sprawiedliwości zajmował zawsze klarowne, prokonsumenckie stanowisko. Trybunał jest strażnikiem unijnego prawa, które zakłada bardzo mocną ochronę konsumentów przed nieuczciwymi przedsiębiorcami, stąd jego orzecznictwo silnie wpływa na praktykę orzeczniczą sądów krajowych, w tym polskich.

WYROK MOŻE ZAPAŚĆ W MOJEJ SPRAWIE, JEŚLI SĄD PODZIELI ARGUMENTY MOICH PRAWNIKÓW?

Nasza Kancelaria konsekwentnie stoi na stanowisku, że umowy „denominowane” mają poważne, ale zróżnicowane wady prawne. Są one na tyle zróżnicowane (umowy i ich wady), że możliwe jest zarówno uznanie całej umowy za nieważną, jak i uznanie jej za umowę ważną, ale „złotówkową”, a nawet uznanie umowy za umowę „we franku”, której jednak bank jeszcze nie wykonał (nie wypłacił „franków”, a powinien).

Nasza Kancelaria w swojej szerokiej praktyce „antyfrankowej” uzyskała w Sądach orzeczenia zaliczane w zasadzie do każdego z możliwych rozstrzygnięć, przy czym w odniesieniu do kredytów „denominowanych” przeważa pogląd o nieważności umowy i alternatywny wobec niego pogląd o umowie „we franku”, ale jeszcze niewykonanej przez bank. Każde z tych rozstrzygnięć jest w naszej ocenie korzystne dla kredytobiorcy.

JAK SKONSTRUOWANY JEST POZEW ?

Aktualny kształt pozwu to wynik wielu lat naszych doświadczeń na salach sądowych, zebranych w sądach wszystkich instancji, w całym kraju. Każdy składany w Państwa imieniu pozew jest gruntownie przemyślanym i uporządkowanym dokumentem procesowym, który stanowi dla sądu przejrzyste źródło wiedzy o kluczowych elementach Państwa sprawy.

Poszczególne pozwy różnią się od siebie, jednakże dla większości utrzymujemy następującą systematykę: wydzielona część zasadnicza (tzw. pozew właściwy, liczący około 25 – 35 stron) oraz 7 merytorycznych Suplementów, w których omawiamy w sposób pogłębiony siedem kluczowych obszarów, ważnych dla sprawy.

Pozew

Dzięki temu – mimo, że pozew wraz z Suplementami liczy w sumie około 160 stron tekstu – poruszanie się w jego treści jest bardzo łatwe. Sędzia prowadzący sprawę może wygodnie sięgnąć do interesującej go części argumentacji, a pominąć te obszary, które wystarczająco – w jego ocenie – omówił już sam pozew. Jeśli sędzia jest np. zwolennikiem unieważnienia całej umowy, może przejść od razu do Suplementu 7, który omawia właśnie nieważność umowy.

Pozwala to uniknąć sędziemu żmudnego „brnięcia przez pozew”. Unikamy więc „efektu znużenia”, który mógłby się pojawić, gdyby całą niezbędną argumentację przedstawiać w jednym, wielkim pozwie.

CZY BANKI STOSUJĄ REPERKUSJE PO ZŁOŻENIU POZWU?

Bank nie ma żadnych podstaw prawnych do działań odwetowych wobec kredytobiorcy, który wytoczył mu powództwo. Zresztą, przed wytoczeniem takiego powództwa Kancelaria kieruje do banku pismo informujące, że wszelkie takie działania i tak spotkałyby się z reakcją Kancelarii w obronie konsumenta. Z naszej praktyki wynika, że tego typu działania nie występują. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy kredytobiorca przestaje spłacać kredyt – wówczas zdarza się, że bank podejmuje działania takie jak monity pisemne itp., w ramach standardowych bankowych procedur monitujących.

POUFNOŚĆ W UMOWACH Z KANCELARIĄ?

Przykładamy ponadprzeciętną uwagę nie tylko do strony merytorycznej sporów, ale także do właściwej strategii poza salą sądową. Elementem strategii jest poufność naszych dokumentów procesowych, a także obowiązek zachowania poufności co do danych identyfikujących sprawę sądową (oba elementy są regulowane umowami z naszymi Klientami). W przypadku wygrania sprawy z bankiem zobowiązujemy Państwa do zachowania w poufności informacji o dacie i sygnaturze wydanego orzeczenia. Leży to także w Państwa interesie.

Naszą rolą nie jest edukowanie banków, jak skutecznie unikać błędów, ani jak efektywnie bronić się przed Państwa roszczeniami. Jeśli bank popełnia błędy lub broni się nieumiejętnie, to w Państwa interesie leży, aby ten stan nie uległ zmianie.

Przykładowo: jeśli bank forsuje argumentację, która jest u danego sędziego „spalona” (o czym wiemy, zakończywszy wcześniej u tego sędziego sprawę wobec innego banku), to – z punktu widzenia interesów kredytobiorcy - źle by się stało, gdyby bank dowiedział się, że pilnie musi uwypuklać zupełnie inne kwestie albo pilnie dostarczyć zupełnie inne dowody lub przeformułować już zgłoszone tezy dowodowe.

Dlatego prosimy naszych klientów o niepublikowanie sygnatur i dat wyroków (sami również zachowujemy w tym zakresie powściągliwość). Uważamy, że niepotrzebnie zwiększa to wiedzę naszych przeciwników, a korzyści z takich publikacji, poza poprawą nastroju osób, które i tak nie podejmują w swoich sprawach działań prawnych, są symboliczne.

Można czasami spotkać się z poglądem, że banki i tak wszystko wiedzą i wszystko uzgadniają, wymieniając się wszystkimi informacjami. Z naszych bezpośrednich doświadczeń na salach sądowych wynika, że nie jest to prawdą. To wyłącznie mit, w dodatku szkodliwy. Banki wcale nie są zainteresowane chwaleniem się, że przegrały jakąś sprawę. Prezes banku A wcale nie jest zainteresowany chwaleniem się przed prezesami banków B, C, D i E oraz przed swoimi akcjonariuszami, że jego prawnicy przegrywają procesy. Prawnicy banku A również nie są zainteresowani chwaleniem się przed prawnikami banków B, C, D i E, że konsument z nimi wygrał.

Z naszych bezpośrednich doświadczeń wynika też, że poziom pracy pełnomocników banków jest bardzo nierówny. Banki reprezentowane są zarówno przez prawników wybitnych (oczywiście nie będziemy wskazywać, którzy to prawnicy), jak i przez prawników o niskim stanie wiedzy w tej tematyce.

Istnieją przy tym banki (nie będziemy oczywiście wskazywać, które to banki), które są reprezentowane przez dwie albo więcej kancelarii jednocześnie, ewidentnie nie uzgadniające swojej argumentacji (należy podejrzewać, że kancelarie te rywalizują o przejęcie wszystkich spraw zlecanych przez dany bank i nie są – jak się wydaje – zainteresowane w ujawnianiu całej swojej wiedzy bezpośrednim konkurentom).

Uważamy, że nie leży w Państwa interesie, by ten stan rzeczy się zmieniał z naszej inicjatywy. Niestety publikowanie każdego korzystnego wyroku przeciwko bankowi, wskazywanie sądów, sygnatur i nazwisk sędziów bardziej pomaga bankom w adaptacji strategii i argumentacji, niż konsumentom.

Dlatego na naszych stronach znajdą Państwo informacje tylko i wyłącznie o tych korzystnych wyrokach, które i tak już „wyciekły” do mediów (np. z uwagi na obecność publiczności na naszych rozprawach). W pozostałym zakresie zachowujemy daleko idącą powściągliwość i prosimy naszych Klientów o umiar w dzieleniu się dobrymi wiadomościami – dla dobra wszystkich innych spraw.

Z tych samych względów okazjonalnie udostępniamy jedynie informacje o wyrokach zapadłych np. w sprawach UNWW mBanku (wiedza z kilkuset prawomocnych korzystnych wyroków jest innym bankom nieprzydatna, gdyż ich ubezpieczenia cechuje zbyt wiele różnic).

Sporadycznie można spotkać się z informacją o tym, że ktoś “dziś” lub “wczoraj” w pierwszej instancji wygrał z bankiem proces dotyczący kredytu pseudofrankowego. W naszej ocenie takie informacje nie służą kredytobiorcy, który wygrał sprawę (gdyż tylko zwracają uwagę menedżerów w banku i powodują, że bank może bardziej przyłożyć się do jakości apelacji). Niestety, takie informacje (szczególnie opatrywane często powtarzanym sloganem “przełomowy wyrok”) mogą służyć jedynie prawnikowi poszukującemu kolejnych klientów.

Nasza Kancelaria o pierwszym w Polsce prawomocnym wyroku w sprawie “odfrankowienia” poinformowała opinię publiczną dopiero po trzech miesiącach (7 października 2016 r.). Dla dobra naszych Klientów i dla dobra innych toczących się spraw.